niedziela, 24 stycznia 2016

Od Lukey'a do Natalie

Cicho westchnąłem. Alex szuka nadal ojca, ja za to leżę w nowym pokoju w akademii. Przewróciłem się na drugi bok. Sprawdziłem wyświetlacz telefonu. Żadnych powiadomień. 
-Jak potrzebuje spokoju, to go nie mam. Teraz umieram z nudy to wszyscy zniknęli -mruknąłem pod nosem i wstałem.
Przebrałem się w czarny t-sheart, czarne spodnie dresowe i nike. Wyszedłem z pokoju i poszedłem się przejść. Nagle zauważyłem jak jakaś dziewczyna skacze na ujeżdżalni. Jej klacz była bardzo dobrym skoczkiem. Widać było to po ułożeniu ciała jej jak i jeźdźca. Uśmiechnięty podszedłem do barierki. 
*
Dziewczyna zeszła z klaczy i podeszła w moją stronę. Spojrzałem na nią. Była śliczną brunetką o jasnych oczach. Poprawiła kosmyki włosów które spadały jej na twarz i uśmiechnęła się. 
-Może masz ochotę na wspólną przejażdżkę w teren? - spytałem głaszcząc jej arabka. 

(Natalie?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz