Cicho westchnąłem. Alex szuka nadal ojca, ja za to leżę w nowym pokoju w akademii. Przewróciłem się na drugi bok. Sprawdziłem wyświetlacz telefonu. Żadnych powiadomień.
-Jak potrzebuje spokoju, to go nie mam. Teraz umieram z nudy to wszyscy zniknęli -mruknąłem pod nosem i wstałem.
Przebrałem się w czarny t-sheart, czarne spodnie dresowe i nike. Wyszedłem z pokoju i poszedłem się przejść. Nagle zauważyłem jak jakaś dziewczyna skacze na ujeżdżalni. Jej klacz była bardzo dobrym skoczkiem. Widać było to po ułożeniu ciała jej jak i jeźdźca. Uśmiechnięty podszedłem do barierki.
*
Dziewczyna zeszła z klaczy i podeszła w moją stronę. Spojrzałem na nią. Była śliczną brunetką o jasnych oczach. Poprawiła kosmyki włosów które spadały jej na twarz i uśmiechnęła się.
-Może masz ochotę na wspólną przejażdżkę w teren? - spytałem głaszcząc jej arabka.
(Natalie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz