- No pewnie!- powiedziałam
- Ja też!- oznajmił chłopak
- Jak myślisz mogę już wyjść? - zapytałam i usiadłam
- Lepiej odpocznij. - oznajmił i lekko popchnął mnie na łóżko
- Dobra. - powiedziałam
- Jutro chyba możesz wyjść. - powiedział Lukey
- A ty gdzie będziesz spał?- zapytałam
- Może u ciebie? - powiedział, ale potem szybko dodał: - Jeśli nie masz nic przeciwko temu!
- Możesz jak chcesz. - uśmiechnęłam się
(Lukey?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz