Przebrałem się szybko i ruszyłem do stajni. Gdy osiodłałem Spirita ruszyłem do miasta. Znając życie klacz od Natalii już jest wystawiona na aukcji. Udało mi się ją wypatrzyć w tłumie. Aukcja już się zaczęła i nie mogłem od tak jej odebrać. Postanowiłem odzyskać ją.
-20 000$, kto da więcej? Piękna klacz, rasy angielskiej! - krzyczał mężczyzna prowadzący aukcję. Wyszedłem z tłumu i dałem znać sprzedającemu że podnoszę o 1 000$.
-21 000$! Po raz pierwszy...
-24 000$! - krzyknął ktoś z tłumu.
Warknąłem zły.
-26 000$ - powiedziałem.
-26 500$!
-30 000$!!! - krzyknąłem.
Tłum zamilkł. No i dobrze. Nikt nie ważył się przerwać ciszy. Wygrałem. Przywiązałem Spirita do beli i poszedłem odebrać klacz. Po podpisaniu umowy sprzedaży i wypisaniu czeku wróciłem do akademii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz