Skakałam z Lilly. Zaczęłam od malutkich przeszkód, ale Lilly chciała jeszcze i jeszcze. Ustawiłam dużą przeszkodę, a klacz przeskoczyła ją bez problemu.
- Niezły skok! - odezwał się nagle chłopak opierający się o ogrodzenie.
- Nie zauważyłam Cię. - powiedziałam i podjechałam do niego
- Jestem Lukey a ty? - zapytał i pogłaskał Lilly po głowie
- Natalie. - odparłam
- Miło mi. - odparł chłopak
- Mi również.
(Lukey?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz